W tym tygodniu polecamy Festiwal Pączków
W 2025 roku świętujemy
Mija 50 lat od chwili, gdy Maria i Ryszard Steskal wyruszyli w drogę, która z pasji, rzemiosła i rodzinnych wartości przekształciła się w markę znaną na Podhalu i poza nim
Od pół wieku jesteśmy z Wami – przy śniadaniach, rocznicach i ważnych chwilach, świątecznych stołach. Nasze wypieki towarzyszą Waszym wzruszeniom i radościom, a Wy – naszym codziennym staraniom, dodając nam motywacji
W tym jubileuszowym roku zapraszamy do wspólnego odkrywania naszej historii – od lodowej budki i pieca opalanego drewnem po firmę, która dziś łączy pokolenia: rodzinę Steskal, naszych pracowników i wiernych Klientów.
Dziękujemy, że jesteście z nami.
Bez Was ta opowieść nie miałaby sensu
Od 1970 roku aż po dziś – zapraszamy do wspólnej podróży przez niezwykłą historię rodzinnej firmy Steskal.
1970
Wszystko zaczęło się od zapachu, który unosił się z cukierni — ten aromat poprowadził mnie przez życie. To był początek mojej słodkiej podróży. Na początku lat 70. pracowałem w kawiarni „Szarotka” w Nowym Targu. Mimo to marzyłem o własnym biznesie. Zacząłem od małej budki z lodami — ledwie 1,5 na 1,5 metra, z trzema termosami i jedną sprzedawczynią. Jeździłem z lodami po całym Podhalu.
Z czasem sam zacząłem wypiekać wafle i stałem się ich producentem w regionie. Prawdziwa przygoda zaczęła się, gdy otworzyłem swoją pierwszą kawiarnię „Samanta” w Czarnym Dunajcu.
Tam poznałem Marię — moją przyszłą żonę.
Razem stworzyliśmy coś więcej niż markę: wspólne dzieło zbudowane na miłości i pięćdziesięciu latach wytrwałości.
Dziś wiem, że każdy sukces zaczyna się od zapachu, a kończy na niezapomnianym smaku
1975
Byliśmy młodzi, pełni marzeń i energii. Pragnęliśmy stworzyć coś wyjątkowego. Gdy udałem się do cechu, by założyć firmę, usłyszałem: „Chłopcze, o czym ty mówisz?”. W tamtej Polsce prywatna inicjatywa była niemal absurdem. A My właśnie wtedy zaczynaliśmy tworzyć wspólną historie…
W 1975 roku otworzyliśmy pierwszą piekarnię z cukiernią w Chochołowie
Chleb wypiekaliśmy tradycyjnie, w polskim piecu opalanym drewnem. Choć skromny z wyglądu, chleb miał duszę – zapach i smak, które przywodziły na myśl dom i ciepło. To one sprawiły, że ludzie pamiętają go do dziś.
1976
Początki naszej firmy przypominały sceny z filmów Barei – dziś wspominamy je z uśmiechem, ale wtedy pomógł nam… komplet opon.
Wziąłem wtedy ogromny kredyt – naprawdę spory, jak na tamte czasy. Wszystko po to, żeby kupić maszyny do piekarni. Gdyby nie moja żona, nie dałbym rady, to dzięki niej w ogóle to było możliwe.
Pojechałem do Bydgoszczy, złożyć zamówienie, wszystko dopięte, a pani tam patrzy na mnie i mówi: „Maszyny będą... ale za dwa lata.”
Serio, aż mi się słabo zrobiło. Dwa lata? Ja miałem piec, plany, ludzi, a tu maszyny gdzieś w odległej przyszłości. No i co? Trzeba było kombinować. - wspomina nam Pan Ryszard.
Choć dziś mówi o tym z przymrużeniem oka, wtedy było to prawdziwe wyzwanie. Rozwiązanie? Mały „deal” z panią kierownik – komplet nowych opon w zamian za przyspieszenie realizacji zamówienia.
Bo jak to mówią: „Pani kierowniczko, co się nie da, jak się da!”
Wkrótce do piekarni w Chochołowie trafiły nowe maszyny: mieszarka, przesiewacz, rogalikarka i dzielarka do bułek. Czterech piekarzy, sprzedawczyni i coraz większe zamówienia – zaczęła się prawdziwa praca.
A potem przyszedł stan wojenny. Wprowadzono godzinę milicyjną, więc, musieli zdążyć do pracy przed dwudziestą. I tak wypiekali do wczesnego ranka. Po powrocie Pani Maria tylko na chwilę kładła się spać, bo o 11 musiała wrócić, by sprzedaż ruszyła. Pan Ryszard z kolei w tym czasie codziennie wyjeżdżał żukiem po towar do Nowego Targu, gdzie mieściło się Przedsiębiorstwo Handlu Wewnętrznego.
1980
Dzięki ogromnemu zaangażowaniu Marii i Ryszarda, przedsiębiorstwo dynamicznie się rozwijało. Na początku lat 80. przenieśli zakład do większego budynku w centrum Jabłonki. Zainstalowali nowoczesny jak na tamte czasy piec typu RRK32, który okazał się prawdziwą innowacją. Piec miał boczne komory, co pozwalało na wygodne wypiekanie bochenków, jednocześnie utrzymując ogień w komorze – znacznie usprawniając proces pieczenia
Nowa lokalizacja umożliwiła także poszerzenie asortymentu o ciastka i tradycyjne lody. Produkcja ruszyła pełną parą, przyciągając nowych klientów i zwiększając rozpoznawalność zakładu w regionie.
1983
Za wielkim sukcesem mężczyzny często stoi wyjątkowa kobieta – silna, kreatywna i niezłomna. To właśnie jej cicha, codzienna praca staje się fundamentem wspólnego dzieła. Tak było w przypadku naszej firmy, której początki nierozerwalnie wiążą się z Panią Marią Steskal To ona wzięła na siebie odpowiedzialność za organizację sprzedaży, kalkulacji cen i rozliczanie receptur piekarni, stając się sercem świata operacyjnego.
Wraz z mężem Ryszardem dzielili wspólne marzenie: by Klienci mogli kupić świeże pieczywo i codzienne produkty w jednym, przyjaznym miejscu. Dla Pani Marii liczyło się jedno – każdy klient powinien wyjść ze sklepu zadowolony.
Z biegiem lat jej odpowiedzialność narastała. Pani Maria zorganizowała dział księgowości i wprowadziła standardy sprzedaży oraz zarządzania, które do dziś pozostają znakiem rozpoznawczym naszej marki.
Estetyczne ułożenie produktów, elegancki wygląd pracowników i ich wiedza o wypiekach miały każdego dnia witać Klientów z klasą i troską.
Uwierzycie, że ponad 35 lat temu wracając z wakacji przywiozła całą walizkę fartuszków dla Pań ekspedientek twierdząc, że takie materiały jak w Tajlandii jeszcze do nas nie dotarły.
Jej osobowość wyróżnia się w każdym calu. Wszystko co robiła musiało grać co do nuty jak wtedy, kiedy siadła przy pianinie Jej skala perfekcji dla niektórych może niezrozumiała doprowadziła do standardów i niepodważonych zasad. Każdy kto do dziś pracuje w naszej firmie wspomina z uśmiechem zarówno tamte czasy jak i dzień dzisiejszy kiedy zjawia się Ona wszystko nagle się sprzedaje.
Konsekwencja, odpowiedzialność i wytrwałość – to cechy, które od zawsze ją wyróżniały. Dzięki nim powstały trwałe fundamenty, na których dziś buduje się firma Pan Steskal.
Z całego serca dziękujemy, Pani Mario.
Za wszystko
1985
Kolejnym krokiem rozwoju firmy był zakup budynku w Czarnym Dunajcu, obok Banku Spółdzielczego.
Powstał tam drugi sklep firmowy rodziny Steskal, a na piętrze urządzono niewielką, klimatyczną cukiernię.To właśnie tutaj pojawiły się wypieki, które szybko podbiły serca klientów :
drożdżówki, kremówki, wuzetki, ptysie i napoleonki.
Słodkości przyciągały coraz liczniejszych gości, a rodzinny biznes dynamicznie się rozwijał
Nikt wówczas nie przypuszczał, że to miejsce stanie się symbolem sukcesu opartego na pasji , ciężkiej pracy i nieustannej chęci rozwoju. Dziś jest to nie tylko punkt sprzedaży, ale ważny rozdział w rodzinnej historii marki Steskal
1990
Pamiętacie ten moment, kiedy zakupy przestały oznaczać stanie w kolejce "do lady"? To była mała rewolucja – i wydarzyła się w Czarnym Dunajcu i Jabłonce, na początku lat 90. W czasach, gdy większość sklepów nadal działała po staremu, my postawiliśmy na coś zupełnie innego: samoobsługowe delikatesy.
Półki uginające się od towarów, zapach świeżego pieczywa i drożdżówek unoszący się w powietrzu, a w dłoniach... koszyki, nie paragony podawane przez ladę. Dla wielu z Was to był pierwszy kontakt z nowym stylem zakupów – pełnym swobody, przestrzeni i wygody.
Dziś to już codzienność. Ale wtedy? To był początek nowoczesnego handlu na Podhalu.
Z dumą i wzruszeniem wracamy do tamtych chwil. Bo właśnie od takich odważnych decyzji zaczęła się nasza droga. A może ktoś z Was pamięta tamte zakupy?
1995
1995 – rok przełomu!
To właśnie wtedy Pani Maria i Pan Ryszard zdecydowali się na zakup Domu Handlowego w Rabce Zdrój – i był to prawdziwy kamień milowy w naszej historii.
Na parterze powstał nowoczesny, samoobsługowy sklep spożywczy – przestronny, wygodny i szybko pokochany przez mieszkańców oraz kuracjuszy. Chcieliśmy dać Wam coś więcej: komfort zakupów, szeroki wybór i najwyższą jakość w jednym miejscu.
Sercem sklepu od samego początku było stoisko z pieczywem – osobno wyeksponowane, pachnące, pełne ciepła i rzemieślniczej pasji. Zapach świeżo wypiekanych bochenków i bułek to coś, co przyciągało – i przyciąga – jak magnes. To właśnie tam tradycja spotyka się z nowoczesnością, tworząc unikalny klimat, z którego jesteśmy dumni do dziś.
Rabka-Zdrój była dla nas nie tylko kolejnym punktem na mapie – była potwierdzeniem, że jesteśmy blisko Was. Blisko codziennych spraw, blisko potrzeb, blisko serc.
2000
Początek lat 2000 to ważny moment w naszej historii – to właśnie wtedy pojawiliśmy się w sercu Nowego Targu
To tu powstały nasze dwa delikatesy: przy ul. Szaflarskiej i na placu Evry. Oba szybko stały się częścią codzienności – blisko, wygodnie i zawsze zaopatrzone z myślą o naszych klientach.
To był czas intensywnego rozwoju, ale jedno się nie zmieniało: jakość, rodzinne wartości i lokalne produkty zawsze były dla nas najważniejsze. Chcieliśmy być jeszcze bliżej Was – z pieczywem z naszej wypiekarni, świeżymi ciastami i codziennymi produktami, które znacie i lubicie.
Dziś, po 25 latach, oba sklepy nadal tętnią życiem i zaufaniem. Bo dla nas to nie tylko sklepy – to miejsca spotkań, rozmów i relacji, które budujemy razem z Wami od początku.
2005
Pamiętacie nasze mobilne punkty sprzedaży?
Był taki rozdział w naszej historii, który do dziś budzi uśmiech i ciepłe wspomnienia.
To czasy, gdy każdego poranka nasza ekipa wyruszała w trasę, by dostarczyć świeże pieczywo prosto z naszej piekarni – wprost na Wasze ulice. Kto z Was pamięta te charakterystyczne budki, z których unosił się zapach jeszcze ciepłych bułek i chrupiącego chleba?
Nasze mobilne sklepy można było spotkać w wielu miastach południowej Małopolski – a nawet… u naszych sąsiadów na Słowacji. To był czas prawdziwego, bezpośredniego kontaktu z Wami.
Dziś nasze sklepy wyglądają inaczej, ale idea bliskości i codziennej świeżości została z nami na zawsze. Dziękujemy, że jesteście z nami – od tamtych lat, aż do dziś!
2008
Historia naszej rodzinnej firmy sięga ponad pół wieku wstecz – do czasów, gdy z miłości do rzemiosła i pasji do dobrego chleba powstało marzenie: stworzyć miejsce, do którego chce się wracać. Nie tylko po wypieki, ale po coś więcej – po ciepło, po uśmiech, po chwilę zatrzymania.
Z czasem – obok większych delikatesów – zaczęła kiełkować nasza sieć małych, lokalnych sklepów. Dziś jesteśmy obecni w aż 25 miejscowościach południowej Małopolski. To tam, o świcie, unoszą się znajome zapachy świeżego pieczywa i ciepłych drożdżówek… Dla wielu z Was to już codzienny rytuał – zatrzymać się po chleb, słowo, coś słodkiego.
A dla nas?
To codzienna wdzięczność, że możemy być częścią Waszego dnia.
Dziękujemy, że tworzycie z nami tę historię.
2010
To właśnie wtedy otworzyliśmy naszą nowoczesną wypiekarnię w Jabłonce – dziś uznawana za jedną z najnowocześniejszych w południowej Polsce.
Choć inwestycja w nowe technologie była ogromna, od początku wiedzieliśmy jedno – maszyny mają wspierać, a nie zastępować człowieka. Dlatego każdy bochenek chleba, każda bułka i każde ciasto powstają z tą samą pieczołowitością i sercem, jak wtedy, gdy wszystko zaczynało się od jednego pieca w Chochołowie.
To miejsce łączy tradycję z innowacją, udowadniając, że można iść z duchem czasu, nie tracąc duszy rodzinnej piekarni.
Jest to także oczko w głowie Piotra Steskala – który każdego roku wprowadza kolejne innowacje w sercu naszej firmy, dbając o to, by dziedzictwo rodziców rosło w siłę, a jakość naszych wyrobów pozostała niezmienna.
2015
W 2015 roku narodziło się miejsce pełne magii i słodyczy – Słodkie Studio.
To właśnie tutaj Edyta Steskal, synowa założycieli, z sercem, pasją i nieskończoną kreatywnością zaczęła tworzyć torty, które wyglądają jak z bajki, a ich smak zostaje w pamięci na długo.
To przestrzeń, w której marzenia zamieniają się w smak – od artystycznych tortów i eleganckich słodkich stołów, przez aromatyczne piernikowe dzieła, aż po sezonowe smaki i pyszne kompozycje.
Bo dla Was wyjątkowe chwile zamieniamy w słodkie wspomnienia.
Słodkie Studio to historia o rodzinnych wartościach, perfekcji wykonania i odwadze w odkrywaniu nowych smaków. To dowód, że tradycja i nowoczesność mogą iść ze sobą w parze, tworząc coś absolutnie wyjątkowego.
Dziś Słodkie Studio to synonim stylu, smaku i celebracji chwil, które zostają w Sercu na zawsze…
„Tort nie musi być tylko deserem, może być spełnionym marzeniem, Twoim i Moim”
-Edyta Steskal
2018
W naszej historii nadszedł moment, by zatrzymać się w Makowie Podhalańskim – miejscu wyjątkowym na mapie Pana Steskala.
To właśnie tutaj, w 2018 roku, powstał Restobar Rynek9.
Rynek9 to więcej niż restauracja – to spotkanie tradycji i nowoczesności.
To przestrzeń, gdzie aromatyczne kawy i desery łączą się z pełnymi charakteru daniami, a rodzinna pasja spotyka się z kulinarną fantazją.
Tu tworzymy doświadczenia, które smakują inaczej niż gdziekolwiek indziej. Bo 50 lat naszej historii to nie tylko piekarnie i cukiernie – to także nowe miejsca, które inspirują i zapraszają do wspólnego stołu.
2021
W starej kamienicy rodziły się marzenia i odwaga. To tutaj młody Ryszard otworzył swoją pierwszą cukierenkę, a chwilę później spotkał swoją żonę.
Razem przekształcili to miejsce w prawdziwą historię rewolucji. Najpierw był mały sklepik, potem cukiernia – miejsce, w którym pieczywo i słodycze pachniały pasją. Następnie powstał sklep samoobsługowy i tak, krok po kroku do dziś...
To tu miłość i praca ramię w ramię dały początek rodzinnej opowieści, która nieprzerwanie rozwija się już od 50 lat
W latach 90. delikatesy przy Rynku 15 stały się czymś więcej niż sklepem – były symbolem zmiany. Kiedy inni wciąż sprzedawali „zza lady”, my otworzyliśmy drzwi do zupełnie nowego doświadczenia.
Zakupy na kartkę odeszły w przeszłość, a klienci po raz pierwszy mogli poczuć wygodę, przestrzeń i swobodę wyboru.
Od zawsze chcieliśmy wyprzedzać czas – mieć pomysł, który jutro stanie się codziennością. Nie baliśmy się zmian, bo wiedzieliśmy, że są one nieodzowną częścią rozwoju.
Dziś w tym samym miejscu stoi 𝐆𝐚𝐥𝐞𝐫𝐢𝐚 – 𝐬𝐲𝐦𝐛𝐨𝐥 𝐭𝐫𝐚𝐝𝐲𝐜𝐣𝐢 𝐢 𝐧𝐨𝐰𝐨𝐜𝐳𝐞𝐬𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢
A każdy, kto przekroczy jej próg, wciąż odnajdzie to, co od początku było sercem marki Pan Steskal: rodzinne wartości, miłość do smaku i pasję, która nie zna kompromisów
2021
2022
2025
Masz pytania? Skontaktuj sie z nami:
+48 18 26 40 416 sklep@pansteskal.pl 34-470 Czarny Dunajec ul.Rynek 15
Wszystkie prawa zastrzeżone dla Steskal. Projekt i realizacja strony internetowej moonbite.pl